… czyli jak dotrzymać noworocznych postanowień

W uszach jeszcze się nam tli huk sylwestrowych wystrzałów, a w pamięci mamy przyrzeczenia, które złożyliśmy samym sobie. A wśród nich te najczęściej spotykane: „schudnę”, „będę regularnie chodzić na siłownię/fitness”, „będę się zdrowo i regularnie odżywiać”. Niestety jak to z postanowieniami noworocznymi bywa – pod koniec stycznia rzadko ktokolwiek o nich pamięta, a co dopiero wdraża w życie.  Pomocną dłoń wyciąga firma Healthy Lifestyle, która oferuje kompleksowe usługi dotyczące zdrowego stylu życia, jej eksperci podpowiadają jak wytrwać z noworocznymi założeniami i być fit w karnawale!

Bez nierealnych obietnic
W staraniach o wymarzoną sylwetkę należy pamiętać, że proces ten, aby był trwały i skuteczny, musi być rozłożony w czasie. Dlatego nie warto katować się rygorystycznymi głodówkami, ani oczekiwać od diety spektakularnych efektów, a trzeba wdrożyć zasady zdrowej diety z odpowiednim wyprzedzeniem. Pamiętajmy, że prawidłowo skomponowana dieta nie powinna powodować większego ubytku masy ciała niż 2-4 kg na miesiąc. Ponadto nic tak nie demotywuje jak zbyt wysoko postawiona poprzeczka. Cele trzeba urealniać, a cały proces podzielić na cele cząstkowe, które osiągane po kolei będą jednocześnie cieszyć i motywować do dalszych starań. Pamiętaj, że wskazanie wymarzonej cyfry przez wskazówkę wagi jest początkiem drogi, by uzyskany efekt pozostał na zawsze. Dlatego zmianę diety należy rozpatrywać jako trwałą zmianę stylu życia, a nie krótkotrwały, a następnie kończący się niekorzystnymi konsekwencjami, kolejny życiowy epizod. Diety „cud” o zbyt niskiej podaży energii, składników mineralnych i witamin powodują, że organizm broniąc się przed głodem zmniejsza swoje wydatki, w wyniku czego trudniej o redukcję tkanki tłuszczowej, a łatwiej o dodatkowe centymetry w pasie i biodrach.

Odchudzanie zaczyna się w głowie
Zmiany sposobu żywienia nie należy rozpatrywać wyłącznie w kategoriach samych wyrzeczeń, należy znaleźć pozytywne aspekty np. potraktować dietę jako okazję do poznania nowych smaków i zmianę dotychczasowych przyzwyczajeń. Często myślimy, że po podjęciu decyzji o zmianie stylu życia, niczym jak za dotknięciem magicznej różdżki staniemy się szczupli i wysportowani. Na konsekwencje trzeba jednak trochę poczekać, a im wolniej trwa proces, tym efekty trwalsze. Dlatego nie wolno się zniechęcać. Aby uruchomić lawinę zmiany potrzebna jest nie tylko intencja i decyzja, ale również realna gotować do jej wdrożenia. Od zauważenia konieczności zmiany do podjęcia pierwszych kroków znajdujemy się w fazie kontemplacji, czyli rozważania możliwości zmiany. To czy będzie zakończona sukcesem i czy w postanowieniach wytrwamy zależy w dużej mierze od poczucia własnej skuteczności, wiary we własny cel czy wsparcia ze strony otoczenia.

Powoli, ale konsekwentnie
Dietę warto zacząć od drobnych zmian w jadłospisie, które mogą przynieść oczekiwane rezultaty. Po pierwsze: należy uregulować pory posiłków. Zaczynamy dzień od śniadania, w ciągu dnia mamy do dyspozycji  dwie małe przekąski, ciepły obiad oraz lekką kolację. Z badań wynika, że co piąty Polak nie jada śniadań, a przecież to ono pobudza uśpiony po nocy metabolizm oraz dostarcza energię potrzebną do pracy mózgu. Po drugie: jedzmy powoli –  posiłek jedzony w pośpiechu nie tylko powoduje nieprzyjemne dolegliwości, ale również skutkuje tym, że zjadamy więcej. Po trzecie: wyeliminujmy niesłużące sylwetce słodycze, zbędne przekąski, fast-foody i inne „śmieciowe” jedzenie. Po czwarte: zaleca się spożywanie posiłków średnio co około 3 godziny – na efekty nie będzie trzeba długo czekać. Nie należy oczekiwać efektów z dnia na dzień, dlatego nie warto ważyć się codziennie. Drobne wahania masy ciała pomiędzy dniami mogą budzić frustrację oraz powodować, że staniemy się niewolnikami wagi. Dieta nie powinna prowadzić do reorganizacji  życia o 360 stopni, lecz w łatwy i przyjazny sposób powinna wpisać się w rytm codziennego dnia.

Potrzebne wsparcie!
Na „batalię” jaką jest zmiana sposobu odżywiania oraz regularne ćwiczenia fizyczne warto zabrać ze sobą kompana. Może to być mama, przyjaciółka czy kolega z pracy. Wzajemna motywacja zwiększa  szansę na powodzenie. Do tego polecamy wdrożenie naprzemiennego gotowanie posiłków, które zaoszczędzi  sporo czasu. Bywa jednak, że brakuje czasu lub zacięcia kulinarnego, aby zadbać o zdrowe żywienie. Warto wtedy pomyśleć o wsparciu, które oferuje catering dietetyczny Perfect Diet. Po wstępnej konsultacji z dietetykiem codziennie dostarczane są trzy lub pięć odpowiednio zbilansowanych posiłków, prosto do domu lub pracy. Z takim „back-up’em” dieta staje się przyjemnością, a i o wymówki ciężko. Do tego można skorzystać z usług trenera personalnego Healthy Lifestyle, który w dogodnym momencie zadba o aktywność fizyczną. To kolejne udogodnienie dla osób, którym różnego rodzaju zobowiązania nie pozwalają na regularne uczęszczanie na zorganizowane zajęcia sportowe.

Pamiętajmy, że o skuteczności postępowania dietetycznego decyduje przede wszystkim konsekwencja w działaniu, która doprowadzi do tego, że będziemy czuć się zdrowo, pięknie, po prostu lepiej. Warto pamiętać, że nie zawsze presja przynosi zamierzony efekt, a każdą zmianę należy wprowadzać powoli, metodą małych kroczków, z dobrym samopoczuciem i pozytywnym nastawieniem. Trzymamy kciuki!

Porady opracowała:
Monika Hajduk – Dietetyk Healthy Lifestyle. Absolwentka kierunku Dietetyka na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Doświadczenie zawodowe zdobywała uczestnicząc w projektach badawczych oraz praktykując w licznych szpitalach, poradniach, przychodniach i fundacjach. Członkini Polskiego Towarzystwa Dietetyki, Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością i Polskiego Stowarzyszenia Dietetyków.